Co w wantach piszczy!


26.06.2006

Witam po dłuższej przerwie!!!

Serdecznie przepraszam wszystkich zainteresowanych, że długo nie dokonywałem aktualizacji strony.

Wielu pyta - co dzieje się teraz z jachtem i z nami? Więc po kolei. 

     BONA TERRA stoi sobie na_ko_ki.jpgspokojnie na kei w prywatnym jachtklubie w BUENOS AIRES i czeka na sezon nawigacyjny, który na tamtej półkuli rozpoczyna się tamtejszą wiosną czyli we wrzesniu. Wtedy też lecę tam aby zwodować i przygotować jacht do następnego długiego rejsu. Puki co bardzo dobrze opiekuje się nim Janusz Ptak (na zdjęciu poniżej) - już 20 lat mieszkający ze swoją rodziną w Argentynie.

JanuszPtak.jpg

Lisa i Simon, którzy płynęli z nami (czyli ze mną i Andrzejem) przez Atlantyk, zwiedzają teraz Brazylię a z ostatnich informacji wynika, że zostaną tam na dłużej. Hector i Kari regularnie dają o sobie znać mailami a czasem odezwie się również zapracowana Magda. Trzon pierwszej długodystansowej załogi hornowej wrócił do swoich zajęć. Jędrek do wydawnictwa a Marian do leniuchowania nad Zalewem Sulejowskim. W tych okolicach bardzo skutecznie zgubił się również Andrzej. Istnieje niepotwierdzone przypuszczenie, że opowiadają sobie wzajem żeglarskie bajeczki popijając grogiem w tajemnicy przed nami. Druga załoga hornowa "śląskich pieronów" rozbiegła się szybko do robienia sporych biznesów i tyle ich widać.

Niestety na pokładzie BONA TERRY będę dopiero we wrześniu kiedy to ruszymy znów na południe. 

Pozdrowienia!!!

Janusz